ZWIĄZEK KOMPOZYTORÓW POLSKICH

Rynek Starego Miasta 27, 00-272 Warszawa, tel. (+48 22) 831 17 41, 831 16 34, faks 887 40 52, mail:zkp@zkp.org.pl

Zmarł Andrzej Nikodemowicz

Dnia 28 stycznia 2017 zmarł w Lublinie prof. Andrzej Nikodemowicz, kompozytor, pianista i pedagog, członek honorowy Związku Kompozytorów Polskich, Honorowy Obywatel Lublina, laureat Dorocznej Nagrody ZKP, Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2000), Medalu i dyplomu Ojca Św. Jana Pawła II „Pro Ecclesia et Pontifice” (2003), Profesor honoris causa Akademii Muzycznej we Lwowie (2003), prezes Oddziału Lubelskiego ZKP od 1989 roku.

W 1973 roku został zwolniony z pracy w lwowskim Konserwatorium, a jego twórczość objęto zakazem wykonywania na terytorium Związku Sowieckiego. W 1980 roku przeprowadził się rodziną do Lublina.

Wielka Postać polskiej kultury. Człowiek niezwykłej skromności, wielkiej dobroci i głębokiej wiary. Żegnamy Go z żalem!

Oto pożegnanie prof. Andrzeja Nikodemowicza przez prezesa Mieczysława Kominka podczas mszy w katedrze lubelskiej.

Żegnam Profesora Andrzeja Nikodemowicza w imieniu Związku Kompozytorów Polskich. Ten wybitny kompozytor, także pedagog i pianista, był naszym związkowym kolegą od 1980 roku, kiedy tylko przeprowadził się do Lublina. Działał aktywnie w strukturach Związku Kompozytorów Polskich, był wieloletnim prezesem Lubelskiego Oddziału ZKP. W 2000 roku Związek uhonorował Go doroczną Nagrodą ZKP, a na ostatnim Walnym Zebraniu w roku 2015 nadał mu najwyższą godność – tytuł Członka Honorowego.

Byliśmy dumni, że mamy w swoim gronie Profesora Nikodemowicza, którego twórczość kompozytorska i działalność muzyczna wplotła się w naszą trudną polską historię.  Urodzony we Lwowie, tam też studiował kompozycję i grę na fortepianie. Potem w lwowskim Konserwatorium uczył kompozycji i gry na fortepianie. Sam wiele komponował , a szczególną uwagę poświęcał twórczości religijnej. To w Związku Radzieckim nie mogło się podobać. Spotkały Go więc w Jego Lwowie represje. Został zwolniony z Konserwatorium, Radio Lwowskie skasowało wszystkie jego zrealizowane wcześniej nagrania. Ostatecznie zostawił swój Lwów, choć – jak mówił – zawsze pozostał lwowianinem. W Lublinie mógł tworzyć bez przeszkód. I tworzył, przyczyniając polskiej muzyce nowych dzieł. On pozostanie w naszej pamięci, one będą brzmiały zawsze.